Polska wchodzi w okres dużej kumulacji inwestycji infrastrukturalnych. W najbliższych latach równolegle rozwijana będzie infrastruktura lotniskowa, kolejowa i obronna. Zdaniem Arkadiusza Rudzkiego, wiceprezesa wykonawczego ds. leasingu i sprzedaży w Skanska, jednym z największych wyzwań będzie dostępność pracowników zdolnych do realizacji tak dużej liczby projektów w krótkim czasie.
Rudzki uczestniczył w debacie poświęconej rozwojowi lotnisk i ich wpływowi na rozwój regionów podczas Kongresu Rynku Lotniczego 2026. Jak zwrócił uwagę, skala planowanych inwestycji jest znacznie większa, jeśli spojrzeć na nią nie tylko przez pryzmat samych portów lotniczych, ale również infrastruktury towarzyszącej.
– Jeżeli dołożymy do tego Port Polska, infrastrukturę towarzyszącą samym lotniskom, to mówimy o około 20 mld zł, które mają być zainwestowane w ciągu najbliższych 4-5 lat – wskazywał przedstawiciel Skanska. Do tego dochodzą inwestycje w system obronny oraz infrastrukturę kolejową, a to oznacza konkurencję o zasoby wykonawcze. – Kluczowym ryzykiem, które rysuje się na horyzoncie, jest dostępność kadry, czyli ludzi, którzy będą wykonywać te projekty. To wszystko musi się wykonać i zrealizować w perspektywie najbliższych 4-5 lat – mówił.
Nie tylko pieniądze
Dostępność finansowania nie jest jedynym elementem, który może przesądzić o tempie realizacji inwestycji. Rudzki zwracał uwagę również na sposób przygotowania i prowadzenia postępowań oraz rolę zamówień publicznych. – Drugim elementem jest oczywiście to, kto te projekty realizuje. Ważne jest też, jak wygląda proces związany z Prawem zamówień publicznych i zamówieniami publicznymi i na co są kładzione akcenty – zaznaczył.
Jego zdaniem przy obecnej skali inwestycji należy brać pod uwagę doświadczenia z wcześniejszych dużych programów infrastrukturalnych. Przypomniał problemy, które pojawiały się przy realizacji części inwestycji drogowych, w tym ryzyko zejścia wykonawców z placów budowy i związane z tym opóźnienia. – Jeżeli planujemy realizację tych inwestycji, chociażby w systemie lotniskowym, ten element również powinien być brany pod uwagę – zauważył Arkadiusz Rudzki.
Specyficznym wyzwaniem dla sektora lotniczego będzie – zdaniem przedstawiciela Skanska – fakt, że rozbudowa istniejących portów będzie prowadzona przy jednoczesnym utrzymaniu ich działalności operacyjnej. Rudzki wskazywał, że obecne lotniska nie były w ostatnich kilkunastu latach modernizowane na skalę odpowiadającą nadchodzącej fali inwestycji. Jednocześnie ruch pasażerski rośnie.
Polskie lotniska obsłużyły w 2025 roku 66,3 mln pasażerów, a udział portów regionalnych w całym rynku sięgnął 64 proc. – Będą to modernizacje realizowane pod intensywnym ruchem, który cały czas rośnie. To jest specyfika, której nie było w momencie, kiedy te lotniska powstawały – podkreślał. Z tego wynika konieczność odpowiedniego planowania etapów prac, tak aby inwestycje nie zakłócały działalności portów lotniczych bardziej, niż jest to konieczne.
Potrzebne doświadczenie
Rudzki zwrócił także uwagę na ograniczone doświadczenie krajowego rynku w prowadzeniu bardzo dużych i skomplikowanych inwestycji lotniskowych. – Nie ma wystarczającego doświadczenia na rynku w realizacji tego typu inwestycji – ocenił. Jego zdaniem rozwiązaniem powinno być połączenie lokalnych zasobów i kompetencji z doświadczeniem międzynarodowym. Skanska, jak wskazywał, może wykorzystywać doświadczenia zdobywane na innych rynkach, w tym w Stanach Zjednoczonych. – Jesteśmy w stanie transferować wiedzę i technologię pomiędzy tymi dwoma rynkami – mówił.
Zdaniem Rudzkiego generalni wykonawcy powinni być angażowani już na etapie przygotowywania inwestycji, a nie dopiero wtedy, gdy projekt jest gotowy do realizacji. – Chciałbym zachęcić do tego, żeby planowane inwestycje jak najszybciej uwzględniały generalnych wykonawców w planowaniu. Na etapie wczesnego zaangażowania możemy wyeliminować bardzo dużo ryzyk: operacyjnych i kosztowych – przekonywał. Takie podejście ma mieć szczególne znaczenie w przypadku rozbudowy funkcjonujących portów lotniczych. Wczesne określenie technologii, etapowania robót, logistyki dostaw czy sposobu prowadzenia prac może ograniczać ryzyko kolizji między budową a bieżącą działalnością lotniska.
Skala potrzeb jest przy tym znacząca. Według BGK duże regionalne porty lotnicze planują inwestycje o wartości ponad dziewięć mld zł do 2032 r., obejmujące m.in. rozbudowę terminali, zwiększanie przepustowości płyt postojowych, modernizację dróg startowych i dróg kołowania oraz rozwój infrastruktury cargo, więc wykonawcy – teoretycznie – mają perspektywę kilku lat bardzo wysokiego zapotrzebowania na zasoby, a lotniska konieczność takiego przygotowania projektów, aby ograniczyć ryzyko opóźnień i wzrostu kosztów.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.